Dzisiaj jest
28 stycznia 2012
(28. dzień roku)

Polecamy strony

Szukaj



Msze święte w niedzielę i święta sprawujemy w naszym kościele o godz;
  8,00
10.00
11,30
16,00    

w tygodniu ;
7.00 (w okresie Adwentu roraty 6.30)
16.30 (od listopada do Wielkanocy)
17.00 (od Wielkanocy do końca października)


Odpust w Niedzielę Trójcy Przenajświętszej

Chrzest święty
Przyjęcie dzieci do Kościoła Chrystusowego przez Chrzest św. w pierwszą niedzielę miesiąca.

Dokumenty wymagane do chrztu św. dziecka:

1.      Akt urodzenia dziecka,

2.      Akt zawarcia małżeństwa z Urzędu Stanu Cywilnego,

3.      Wyciąg o zawartym małżeństwie z księgi ślubów,

4.      Dowód osobisty,

5.      Zgoda na chrzest ze swojej parafii (dotyczy rodziców spoza parafii ).

Rodzice chrzestni przynoszą zaświadczenia ze swojej parafii potwierdzające, że są praktykującymi katolikami i mogą być chrzestnymi.


CHRZESTNI


Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten kto:
jest wyznaczony przez przyjmującego chrzest albo przez jego rodziców, albo przez tego kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu, i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania. ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku. jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić. jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej lub deklarowanej. nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest. Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek chrztu. (Kodeks Prawa Kanonicznego 874)

GŁÓWNE OBOWIĄZKI RODZICÓW CHRZESTNYCH

Rodzice chrzestni mają być praktykującymi katolikami, uczęszczającymi na niedzielną Mszę świętą, wyznającymi swą wiarę życiem zgodnym z nauką Kościoła. Nie mogą być dopuszczone do tej funkcji osoby żyjące w niesakramentalnym związku małżeńskim, osoby niepraktykujące (Msza św., spowiedź, kolęda) oraz młodzież nie uczęszczająca na katechizację. Rodzice chrzestni uczestniczą w świętych obrzędach z czystym sumieniem, pojednani z Bogiem, dlatego przystępują do spowiedzi Komunii św. Chrzestni zobowiązani są do pomagania w chrześcijańskim wychowaniu ich dziecka. Powinni również pamiętać o modlitwie za nowo ochrzczone dziecko.

Sakrament małżeństwa

NARZECZENI

Uwagi dla chcących zawrzeć sakramentalny związek małżeński w Kościele katolickim.
1. Narzeczeni zgłaszają się najpóźniej na 3 miesiące przed zamierzoną datą ślubu.
2. Jeżeli obie strony nie są naszymi parafianami, należy przedstawić pozwolenie na zawarcie związku małżeńskiego poza parafią stron, wydane przez proboszcza parafii narzeczonej lub narzeczonego.
3. Potrzebne są następujące dokumenty:
   a) dowody osobiste
   b) metryki chrztu obojga aktualne (ważne tylko 3 miesiące do daty ślubu!)
   c) zaświadczenie o ukończeniu kursu przedmałżeńskiego
   d) zaświadczenie z USC o stanie wolnym (ważne tylko 3 miesiące do daty ślubu!)
4. Rozmowa z księdzem w kancelarii.
SAKRAMENT MAŁŻEŃSTWA

Sakrament wspólnego życia

ObrączkiMałżeństwo, to inwestycja we wspólnotę, wspólny czas odpoczynku i pracy, to codzienne obowiązki. To okazja, by uświadomić sobie, jak wielkim darem Bożym jest dla człowieka małżeństwo i rodzina.
Sakrament małżeństwa to nie tylko czas ślubu kościelnego, czyli godzinny, uroczysty i podniosły obrzęd przy ołtarzu, w którym uczestniczą przepięknie ubrani państwo młodzi, świadkowie, ksiądz i liczne grono rodziny, goście weselni, znajomi. Tę ważną chwile dokumentują; kamerzysta., fotograf . Ten wieczór zaślubin też ubogaca  orkiestra, tańce, bogate przyjęcie.

Ślub jest tylko początkiem małżeństwa, momentem zawiązania sakramentu, który od tej chwili trwa, obowiązuje i działa aż do końca życia. To start do życia we dwoje. Dlatego składamy życzenia ...( gratulacje składamy dopiero jubilatom).
Różaniec
Wspólne życie


Materią i tworzywem małżeństwa są osoby małżonków i ich wspólne życie. Uświęcone w małżeństwie jest więc właściwie wszystko: począwszy od współżycia, a skończywszy na wychowaniu dzieci, robieniu zakupów, rodzinnych wakacjach czy nawet – w pewnych okolicznościach – małżeńskich sprzeczkach. Niestety, zawężając w naszej świadomości działanie sakramentu małżeństwa tylko do obrzędu ślubu kościelnego, nie potrafimy wykorzystać ogromnego kapitału łaski, jaki daje do naszej dyspozycji Pan Bóg, by uświęcić i uszczęśliwić całe życie rodzinne.

Łaska sakramentu małżeństwa wymaga w sposób szczególny zaangażowania ludzkiej natury. Skoro ma ona owocować we wszystkich okolicznościach codziennego życia, to wymaga współpracy człowieka w każdej z jego dziedzin życia. Im lepszej jakości będzie nasz wkład, tym skuteczniej łaska będzie mogła go przemieniać i uszlachetniać. Im lepiej ukształtowane są osobowość i charakter małżonków, tym łatwiej będzie budować porozumienie i wspólnotę małżeńską. Chyba w żadnym innym sakramencie – może poza kapłaństwem – osobisty wkład człowieka nie jest tak istotny, jak właśnie w małżeństwie. Od ludzkiego przygotowania do małżeństwa, a potem od nieustannie podejmowanych wysiłków, zależy jakość, trwałość i szczęście we wspólnym życiu.

Zróżnicowanie szansą na ubogacenie jedności

Główną trudnością w budowaniu jedności małżeńskiej, a zarazem jej największą szansą i siłą napędową, są różnice między mężem i żoną. On jest mężczyzną, ona kobietą. Każdy wnosi do wspólnego życia to, co stanowi siłę i bogactwo męskości i kobiecości, ale także i to, co stanowi ich słabość. W ten sposób oboje wzajemnie się uzupełniają, ubogacają i wspierają.
Oczywiście, nie oznacza to jakiegoś dogmatyzmu w wyznaczaniu ról i przydzielaniu tradycyjnych sfer aktywności: dla kobiety kuchnia, pralnia i dziecięce łóżeczko; dla mężczyzny pozycja zawodowa, kanapa przed telewizorem i gazeta. Takie podziały dzisiaj nie mają racji bytu. Ale tym bardziej konieczne jest wzajemne rozpoznawanie zadań, obowiązków i swoich uzdolnień oraz sprawiedliwy i wielkoduszny podział kompetencji.
Niestety, obok mocnych i pozytywnych cech męskości i kobiecości, mąż i żona wnoszą do małżeństwa także i wady. Choć są przykre, to jednak wcale nie muszą pociągać za sobą niszczących skutków. Wręcz przeciwnie, mogą stać się jeszcze jedną szansą umocnienia jedności. Trzeba pogodzić się z realiami i wspólnie pracować nad tym, by z miłością i cierpliwością tworzyć z siebie ludzi, którzy chcieliby przeżyć razem całe swoje życie. Wtedy, gdy małżonkowie wspólnie pomagają sobie w przezwyciężaniu wad i trudności, gdy okazują sobie wzajemną akceptację, przebaczenie, solidarną pomoc w sytuacjach kryzysowych – ideał jedności małżeńskiej staje się rzeczywistością, z której mogą czerpać siły i radość życia.

Wartość dialogu

To wszystko buduje w małżonkach wzajemne zaufanie, wierność, otwarcie się na siebie, szczerość, intymność, przezwyciężanie ewentualnych barier, dzielenie swoich uczuć i przeżyć. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi budowania jest rozmowa, dialog. Niestety, często sprowadza się on tylko do wypowiadania praktycznych uwag i wydawania dyspozycji. Jak ubogacające i twórcze byłoby przeniesienie go na poziom wyrażania opinii i poglądów natury ogólnej, np. podczas oglądania programów telewizyjnych. Jeszcze wyższym stopniem wtajemniczenia w sztukę rozmowy jest wyrażanie swoich najgłębszych uczuć i przeżyć, wreszcie dzielenie się samym sobą. Na tym etapie dochodzi do całkowitej „przezroczystości” człowieka, do pełni intymności: nie ma już żadnych zarezerwowanych tylko dla siebie sfer życia, uczuć czy myśli. Wszystko jest nasze, wspólne, tak samo twoje jak moje. To ideał jedności.
W osiągnięciu tego ideału bardzo pomaga wspólna modlitwa i stawanie razem w obecności Boga. Byłoby wielkim zubożeniem, gdyby tę ważną dziedzinę życia małżonkowie mieli przeżywać oddzielnie, każdy sam dla siebie. stąd zachety duszpasterskie do modlitwy małżeńskiej.
Ponieważ istotą sakramentu małżeństwa jest wzajemne oddanie się sobie w Chrystusie, więc całe wspólne życie małżonków powinno opierać się na idei daru z siebie dla dobra drugiej osoby. Jest to zarazem droga realizacji podstawowego ludzkiego powołania. Człowiek urzeczywistnia się bowiem i osiąga swą pełnię przede wszystkim przez bezinteresowny dar z siebie samego.
Określenie: „dar z siebie samego” to definicja miłości. Zakłada ona wyraźnie, że miłość nie jest tylko braniem, lecz dawaniem. A jeśli chcemy mówić o braniu, to tylko w znaczeniu: biorę za ciebie odpowiedzialność, wybieram ciebie, by żyć z tobą i dla ciebie – na dobre i na złe.
A zatem sakrament małżeństwa wiąże dwoje ludzi nierozerwalnymi więzami dobrowolnego daru z siebie i wzajemnego poczucia odpowiedzialności za siebie.
Ponieważ sakrament ten ściśle dotyczy życia, więc nic dziwnego, że jego lekceważenie mści się właśnie w życiu. Oto źródło wielu tragedii małżeńskich i rodzinnych. Jednakże każdej z tych tragedii można zapobiec, jeśli tylko korzysta się z Bożej pomocy.



Sakrament pokuty
Możliwość korzystania z sakramentu pokuty na każdej mszy świętej
Sakrament pokuty i pojednania (zwykle nazywany spowiedzią) to jeden z najintymniejszych i najtrudniejszy z sakramentów (nie tylko dla penitenta, ale również dla spowiednika).
 Istotą spowiedzi jest żal penitenta za popełnione zło, wola poprawy, szczere przyznanie się do swoich grzechów i słabości, a jednocześnie zwrócenie się do Boga (poprzez osobę kapłana) o miłosierdzie i łaskę do kolejnych walk z grzechem i szatanem.
Najczęściej towarzyszące spowiedzi wstyd i różne obawy (czasami także złe doświadczenia z poprzednich spowiedzi) niektórych dystansują od sakramentu na wiele lat. Ale zaglądnijmy do środka konfesjonału…

Najczęściej myślimy: Co on sobie o mnie pomyśli… A kapłan myśli: Duchu Święty, pomóż mi wskazać właściwą drogę tej osobie… Kapłan nie siedzi tam i nie czeka po to, by z przyjemnością posłuchać twoich grzechów i problemów, a potem się powymądrzać – prawdziwą radość sprawia mu możliwość udzielenia łaski rozgrzeszenia i powrotu do Boga osobie, która z autentyczną skruchą prosi o miłosierdzie.

"UMIEM KŁAMAĆ, ALE NIE CHCĘ..."

       "Czy umiesz kłamać?" - pyta sędziwy ksiądz sześcioletnią dziewczynkę. "Umiem, ale nie chcę" - słyszy w odpowiedzi. Uśmiech radości pojawił się na jego pooranej zmarszczkami twarzy. "Powiedziałaś prawdę. Pamiętaj na całe życie": "umiem kłamać, ale nie chcę!" Szczęśliwy wracał na plebanię. Spotkał w swojej parafii wielki skarb - serce kochające prawdę. Po drodze wstąpił do kościoła i prosił Boga, by to małe serce wytrwało w umiłowaniu prawdy aż do ostatniego uderzenia. Na podstawie życiowego doświadczenia wiedział jak wielką cenę musi ono zapłacić, jeśli zechce zachować swą wartość przez całe życie. Wiedział również, że Bóg ma w tym sercu szczególne upodobanie.
       Prawda jest jak nieskażone środowisko. To w nim przebywa Bóg. To jest środowisko Boże. W nim człowiek czuje się bezpieczny, wolny, szczęśliwy. Wejście w ten świat jest jednak uzależnione od prawości serca i tylko takie serce może się czuć w nim dobrze, tylko ono może odkryć jego wartość, tylko jemu ten Boży świat się objawia. Chrystus szuka ludzi kochających prawdę. Oni należą do najgłębiej religijnych, oni oddają Ojcu cześć w najdoskonalszy sposób.

Ks. Edward Staniek



Święta, uroczystości

św. Tomasza z Akwinu, kapłana i doktora Kościoła - wspomnienie obowiązkowe

Imieniny:
Piotra, Walerego, Tomasza


Liturgia słowa

Czytania: 2 Sm 12,1-7a.10-17; Ps 51,12-13.14-15.16-17; 1 Kor 7,29-31

Ewangelia: Mk 4,35-41


Licznik

Liczba wyświetleń strony:
35196


 
Parafia Świętej Trójcy w Działoszycach, diecezja kielecka
Witryna opracowana za pomocą programu PSI firmy Ecclesia Software