Msze święte w niedzielę i święta sprawujemy w naszym kościele o godz; 8,0010.0011,3016,00
w tygodniu ;
7.00 (w okresie Adwentu roraty 6.30)
16.30 (od listopada do Wielkanocy)
17.00 (od Wielkanocy do końca października)
Odpust w Niedzielę Trójcy Przenajświętszej
Chrzest święty
Przyjęcie dzieci do Kościoła Chrystusowego przez Chrzest św. w pierwszą niedzielę miesiąca.
Dokumenty wymagane do chrztu św. dziecka:
1. Akt urodzenia dziecka,
2. Akt zawarcia małżeństwa z Urzędu Stanu Cywilnego,
3. Wyciąg o zawartym małżeństwie z księgi ślubów,
4. Dowód osobisty,
5. Zgoda na chrzest ze swojej parafii (dotyczy rodziców spoza parafii ).
Rodzice chrzestni przynoszą zaświadczenia ze swojej parafii potwierdzające, że są praktykującymi katolikami i mogą być chrzestnymi.
CHRZESTNI
Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten kto:
jest wyznaczony przez przyjmującego chrzest albo przez jego rodziców, albo przez tego kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu, i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania. ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku. jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić. jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej lub deklarowanej. nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest. Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek chrztu. (Kodeks Prawa Kanonicznego 874)
GŁÓWNE OBOWIĄZKI RODZICÓW CHRZESTNYCH Rodzice chrzestni mają być praktykującymi katolikami, uczęszczającymi na niedzielną Mszę świętą, wyznającymi swą wiarę życiem zgodnym z nauką Kościoła. Nie mogą być dopuszczone do tej funkcji osoby żyjące w niesakramentalnym związku małżeńskim, osoby niepraktykujące (Msza św., spowiedź, kolęda) oraz młodzież nie uczęszczająca na katechizację. Rodzice chrzestni uczestniczą w świętych obrzędach z czystym sumieniem, pojednani z Bogiem, dlatego przystępują do spowiedzi Komunii św. Chrzestni zobowiązani są do pomagania w chrześcijańskim wychowaniu ich dziecka. Powinni również pamiętać o modlitwie za nowo ochrzczone dziecko.
Sakrament małżeństwaNARZECZENI Uwagi dla chcących zawrzeć sakramentalny związek małżeński w Kościele katolickim.
1. Narzeczeni zgłaszają się najpóźniej na 3 miesiące przed zamierzoną datą ślubu.
2. Jeżeli obie strony nie są naszymi parafianami, należy przedstawić pozwolenie na zawarcie związku małżeńskiego poza parafią stron, wydane przez proboszcza parafii narzeczonej lub narzeczonego.
3. Potrzebne są następujące dokumenty:
a) dowody osobiste
b) metryki chrztu obojga aktualne (ważne tylko 3 miesiące do daty ślubu!)
c) zaświadczenie o ukończeniu kursu przedmałżeńskiego
d) zaświadczenie z USC o stanie wolnym (ważne tylko 3 miesiące do daty ślubu!)
4. Rozmowa z księdzem w kancelarii.
SAKRAMENT MAŁŻEŃSTWA

Małżeństwo, to inwestycja we wspólnotę, wspólny czas odpoczynku i pracy, to codzienne
obowiązki. To okazja, by uświadomić sobie, jak
wielkim darem Bożym jest dla człowieka małżeństwo i rodzina.
Sakrament
małżeństwa to nie tylko czas ślubu kościelnego, czyli godzinny, uroczysty i
podniosły obrzęd przy ołtarzu, w którym uczestniczą przepięknie ubrani
państwo młodzi, świadkowie, ksiądz i liczne grono rodziny, goście
weselni, znajomi. Tę ważną chwile dokumentują; kamerzysta., fotograf . Ten wieczór zaślubin też ubogaca orkiestra, tańce, bogate przyjęcie.
Ślub jest tylko początkiem małżeństwa,
momentem zawiązania sakramentu, który od tej chwili trwa, obowiązuje i
działa aż do końca życia
. To start do życia we dwoje. Dlatego składamy życzenia ...( gratulacje składamy dopiero jubilatom).

Wspólne życieMaterią
i tworzywem małżeństwa są osoby małżonków i ich wspólne życie.
Uświęcone w małżeństwie jest więc właściwie wszystko: począwszy od
współżycia, a skończywszy na wychowaniu dzieci, robieniu zakupów,
rodzinnych wakacjach czy nawet – w pewnych okolicznościach – małżeńskich
sprzeczkach. Niestety, zawężając w naszej świadomości działanie
sakramentu małżeństwa tylko do obrzędu ślubu kościelnego, nie potrafimy
wykorzystać ogromnego kapitału łaski, jaki daje do naszej dyspozycji Pan
Bóg, by uświęcić i uszczęśliwić całe życie rodzinne.
Łaska
sakramentu małżeństwa wymaga w sposób szczególny zaangażowania ludzkiej
natury. Skoro ma ona owocować we wszystkich okolicznościach codziennego
życia, to wymaga współpracy człowieka w każdej z jego dziedzin życia. Im
lepszej jakości będzie nasz wkład, tym skuteczniej łaska będzie mogła
go przemieniać i uszlachetniać. Im lepiej ukształtowane są osobowość i
charakter małżonków, tym łatwiej będzie budować porozumienie i wspólnotę
małżeńską. Chyba w żadnym innym sakramencie – może poza kapłaństwem –
osobisty wkład człowieka nie jest tak istotny, jak właśnie w
małżeństwie. Od ludzkiego przygotowania do małżeństwa, a potem od
nieustannie podejmowanych wysiłków, zależy jakość, trwałość i szczęście
we wspólnym życiu.
Zróżnicowanie szansą na ubogacenie jednościGłówną
trudnością w budowaniu jedności małżeńskiej, a zarazem jej największą
szansą i siłą napędową, są różnice między mężem i żoną. On jest
mężczyzną, ona kobietą. Każdy wnosi do wspólnego życia to, co stanowi
siłę i bogactwo męskości i kobiecości, ale także i to, co stanowi ich
słabość. W ten sposób oboje wzajemnie się uzupełniają, ubogacają i
wspierają.
Oczywiście, nie oznacza to jakiegoś dogmatyzmu w
wyznaczaniu ról i przydzielaniu tradycyjnych sfer aktywności: dla
kobiety kuchnia, pralnia i dziecięce łóżeczko; dla mężczyzny pozycja
zawodowa, kanapa przed telewizorem i gazeta. Takie podziały dzisiaj nie
mają racji bytu. Ale tym bardziej konieczne jest wzajemne rozpoznawanie
zadań, obowiązków i swoich uzdolnień oraz sprawiedliwy i wielkoduszny
podział kompetencji.
Niestety, obok mocnych i pozytywnych cech
męskości i kobiecości, mąż i żona wnoszą do małżeństwa także i wady.
Choć są przykre, to jednak wcale nie muszą pociągać za sobą niszczących
skutków. Wręcz przeciwnie, mogą stać się jeszcze jedną
szansą umocnienia
jedności. Trzeba pogodzić się z realiami i wspólnie pracować nad tym,
by z miłością i cierpliwością tworzyć z siebie ludzi, którzy chcieliby
przeżyć razem całe swoje życie. Wtedy, gdy małżonkowie wspólnie pomagają
sobie w przezwyciężaniu wad i trudności, gdy okazują sobie wzajemną
akceptację, przebaczenie, solidarną pomoc w sytuacjach kryzysowych –
ideał jedności małżeńskiej staje się rzeczywistością, z której mogą
czerpać siły i radość życia.
Wartość dialoguTo
wszystko buduje w małżonkach wzajemne zaufanie, wierność, otwarcie się
na siebie, szczerość, intymność, przezwyciężanie ewentualnych barier,
dzielenie swoich uczuć i przeżyć. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi
budowania jest rozmowa, dialog. Niestety, często sprowadza się on tylko
do wypowiadania praktycznych uwag i wydawania dyspozycji. Jak
ubogacające i twórcze byłoby przeniesienie go na poziom wyrażania opinii
i poglądów natury ogólnej, np. podczas oglądania programów
telewizyjnych. Jeszcze wyższym stopniem wtajemniczenia w sztukę rozmowy
jest wyrażanie swoich najgłębszych uczuć i przeżyć, wreszcie dzielenie
się samym sobą. Na tym etapie dochodzi do całkowitej „przezroczystości”
człowieka, do pełni intymności: nie ma już żadnych zarezerwowanych tylko
dla siebie sfer życia, uczuć czy myśli. Wszystko jest nasze, wspólne,
tak samo twoje jak moje.
To ideał jedności.W osiągnięciu tego ideału
bardzo pomaga
wspólna modlitwa i stawanie razem w obecności Boga.
Byłoby wielkim zubożeniem, gdyby tę ważną dziedzinę życia małżonkowie
mieli przeżywać oddzielnie, każdy sam dla siebie. stąd zachety duszpasterskie do modlitwy małżeńskiej.
Ponieważ istotą
sakramentu małżeństwa jest wzajemne oddanie się sobie w Chrystusie, więc
całe wspólne życie małżonków powinno opierać się na
idei daru z siebie
dla dobra drugiej osoby. Jest to zarazem droga realizacji podstawowego
ludzkiego powołania. Człowiek urzeczywistnia się bowiem i osiąga swą
pełnię przede wszystkim przez bezinteresowny dar z siebie samego.
Określenie:
„dar z siebie samego” to definicja miłości.
Zakłada ona
wyraźnie, że miłość nie jest tylko braniem, lecz dawaniem. A jeśli chcemy
mówić o braniu, to tylko w znaczeniu: biorę za ciebie odpowiedzialność,
wybieram ciebie, by żyć z tobą i dla ciebie – na dobre i na złe.
A zatem
sakrament małżeństwa wiąże dwoje ludzi nierozerwalnymi więzami
dobrowolnego daru z siebie i wzajemnego poczucia odpowiedzialności za
siebie.
Ponieważ sakrament ten ściśle dotyczy życia, więc nic dziwnego, że jego
lekceważenie mści się właśnie w życiu. Oto źródło wielu tragedii
małżeńskich i rodzinnych. Jednakże każdej z tych tragedii można
zapobiec, jeśli tylko korzysta się z Bożej pomocy.
Sakrament pokuty
Możliwość korzystania z sakramentu pokuty na każdej mszy świętej
Sakrament pokuty i pojednania (zwykle nazywany spowiedzią) to jeden z najintymniejszych i najtrudniejszy z sakramentów (nie tylko dla penitenta, ale również dla spowiednika).
Istotą spowiedzi jest żal penitenta za popełnione zło, wola poprawy, szczere przyznanie się do swoich grzechów i słabości, a jednocześnie zwrócenie się do Boga (poprzez osobę kapłana) o miłosierdzie i łaskę do kolejnych walk z grzechem i szatanem.
Najczęściej towarzyszące spowiedzi wstyd i różne obawy (czasami także złe doświadczenia z poprzednich spowiedzi) niektórych dystansują od sakramentu na wiele lat. Ale zaglądnijmy do środka konfesjonału… Najczęściej myślimy: Co on sobie o mnie pomyśli… A kapłan myśli: Duchu Święty, pomóż mi wskazać właściwą drogę tej osobie… Kapłan nie siedzi tam i nie czeka po to, by z przyjemnością posłuchać twoich grzechów i problemów, a potem się powymądrzać – prawdziwą radość sprawia mu możliwość udzielenia łaski rozgrzeszenia i powrotu do Boga osobie, która z autentyczną skruchą prosi o miłosierdzie.
"UMIEM KŁAMAĆ, ALE NIE CHCĘ..."
"Czy umiesz kłamać?" - pyta sędziwy ksiądz sześcioletnią dziewczynkę. "Umiem, ale nie chcę" - słyszy w odpowiedzi. Uśmiech radości pojawił się na jego pooranej zmarszczkami twarzy. "Powiedziałaś prawdę. Pamiętaj na całe życie": "umiem kłamać, ale nie chcę!" Szczęśliwy wracał na plebanię. Spotkał w swojej parafii wielki skarb - serce kochające prawdę. Po drodze wstąpił do kościoła i prosił Boga, by to małe serce wytrwało w umiłowaniu prawdy aż do ostatniego uderzenia. Na podstawie życiowego doświadczenia wiedział jak wielką cenę musi ono zapłacić, jeśli zechce zachować swą wartość przez całe życie. Wiedział również, że Bóg ma w tym sercu szczególne upodobanie. Prawda jest jak nieskażone środowisko. To w nim przebywa Bóg. To jest środowisko Boże. W nim człowiek czuje się bezpieczny, wolny, szczęśliwy. Wejście w ten świat jest jednak uzależnione od prawości serca i tylko takie serce może się czuć w nim dobrze, tylko ono może odkryć jego wartość, tylko jemu ten Boży świat się objawia. Chrystus szuka ludzi kochających prawdę. Oni należą do najgłębiej religijnych, oni oddają Ojcu cześć w najdoskonalszy sposób.
Ks. Edward Staniek |
|